piątek, 5 lutego 2016

http://www.wprost.pl/ar/528710/Wieksze-kary-za-brak-waznego-OC/

Większe kary za brak ważnego OC

Nowe, wyższe kary dla właścicieli pojazdów bez ważnego OC oraz wzrost cen ubezpieczeń komunikacyjnych – to jedne z najważniejszych zmian, które weszły w życie od stycznia 2016 roku. Za brak ubezpieczenia OC przez okres dłuższy niż 14 dni właścicielowi – w zależności od zarobków i rodzaju posiadanego pojazdu – będzie groziła kara nawet do 3.700 złotych.
- Ok. 250 tysięcy pojazdów porusza się po naszych drogach bez ważnego OC. Natomiast nie zawsze jest to zła intencja kierowcy. 40 proc. kierowców nie wykupuje ubezpieczenia na kolejny rok ponieważ wydaje im się, że ubezpieczenie przedłożyło się automatycznie. Natomiast nie przedłuża się, bo nie opłacili poprzedniej składki w całości. Kolejne grono 33 proc. kierowców stanowią osoby, które kupiły pojazd i otrzymały od właściciela ważne OC. Ono również nie przedłuża się na kolejny okres – mówi newsrm.tv  Bartosz Salwiński, prezes zarządu mfind.pl


Jak wynika z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) ponad 70% kierowców poruszających się pojazdem bez ważnej polisy OC. I na tym nie koniec zmian, gdyż nadchodzący rok przyniesie też podwyżki. Komisji Nadzoru Finansowego we wrześniu 2015 roku zwróciła się do Towarzystw Ubezpieczeniowych o zakończenie wojny cenowej. Inicjatywa ta może już w niedalekiej przyszłości spowodować wzrost cen polis komunikacyjnych, a to z kolei z pewności wyraźnie wpłynie na rozwój wirtualnych narzędzi umożliwiających zakup najbardziej atrakcyjnej opcji ubezpieczeniowej.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez mfind.pl, aż 82% Polaków słyszało o możliwości zakupu ubezpieczeń OC/AC przez internet, a już 30% skorzystało z zakupu polisy OC/AC online. Zebrane dane pokazują również, że aż 95,5% Polaków kupujących polisy ubezpieczeniowe przez internet jest zadowolonych z przeprowadzonej transakcji. Co więcej, klienci, którzy już raz zakupili polisę drogą cyfrową, chętnie skorzystają z tej formy ponownie – trend ten potwierdza ponad 97% badanych. Dla 59% Polaków cena składki OC/AC jest priorytetowym kryterium podczas zakupu polisy. Z kolei dla 50,7% najważniejszy jest zakres usług, które obejmuje ubezpieczenie.
Zakres obowiązkowego ubezpieczenia OC jest regulowany Ustawą. Według jej zapisów zakład ubezpieczeń sprawcy zdarzenia ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez niego w ruchu drogowym. Limity odpowiedzialności ubezpieczycieli przypadające na jedno zdarzenie są wysokie:
  • 5 milionów euro na szkody wyrządzone na osobach,  a w tym m.in. koszty leczenia, rehabilitacji, hospitalizacji, renty w przypadku niezdolności do pracy, renty w przypadku śmierci poszkodowanego i wszystkie koszty związane z oszacowaniem wysokości odszkodowania)
  • 1 milion euro na szkody wyrządzone na mieniu, a w tym przede wszystkim: koszty naprawy pojazdów, holowania, wynajęcia pojazdu zastępczego oraz koszty naprawy mienia publicznego i prywatnego uszkodzonego podczas zdarzenia drogowego
newsrm.tv

niedziela, 31 stycznia 2016

http://nf.pl/manager/wyjazd-na-narty-powinien-byc-ubezpieczony,,49939,1

Wyjazd na narty powinien być ubezpieczony

Ferie za pasem i wielu Polaków już szykuje się do wyjazdów zimowych. Przed wejściem na stok warto jednak pomyśleć o ubezpieczeniu.
Odpowiednia polisa może uchronić przed ogromnymi wydatkami. Koszty leczenia i transportu poszkodowanych w wypadkach sięgają niekiedy kilkudziesięciu tysięcy euro.
Polisa od następstw nieszczęśliwych wypadków może się przydać bez względu na planowaną aktywność sportową, miejsce wypoczynku – w Polsce czy za granicą, a także to, jak to będzie wyjazd – samotny czy rodzinny.
– Gwarantuje pomoc medyczną oraz odszkodowanie w sytuacji uszczerbku na zdrowiu podczas uprawiania sportów zimowych –mówi agencji informacyjnej Newseria Małgorzata Morańska z Europ Assistance Polska. – Dobre polisy charakteryzują się również tym, że pomagają w procesie rehabilitacji, jeżeli dojdzie do bardzo poważnego wypadku. Dzięki temu ubezpieczyciel towarzyszy nam podczas całego okresu rekonwalescencji.

Bezpieczenie na stoku

Dostępne ubezpieczenia turystycznego można rozszerzyć o amatorskie uprawianie sportów bądź uprawianie sportów ekstremalnych. Tylko z tak dobranym ubezpieczeniem można czuć się bezpiecznie na stoku. Tym bardziej że ewentualne koszty pomocy medycznej oraz leczenia – przede wszystkim za granicą – są dużo wyższe niż w Polsce. W Unii Europejskiej zwykłe koszty transportu medycznego sięgają niekiedy kilkudziesięciu tysięcy euro. Transport medyczny z użyciem helikoptera bądź transport samolotem medycznym może być wielokrotnie droższy.
– Niejednokrotnie wypadki bądź urazy na stoku wymagają transportu w pozycji leżącej, a taki transport powrotny do kraju jest dużo droższy niż w Polsce, jego organizacja również bywa bardzo czasochłonna i trudna, np. jeżeli do wypadku doszło w kraju, którego języka nie znamy. Polisa ubezpieczeniowa zdejmuje z nas ciężar organizacji takiej pomocy medycznej oraz przejmuje jej koszty –wyjaśnia Morańska.
Podkreśla, że dobra polisa to nie tylko wysoka suma ubezpieczenia, lecz także szereg dodatkowych świadczeń. Niektóre z nich obejmują nie tylko organizację pomocy medycznej, transportu czy leczenia, lecz także opiekę nad dziećmi bądź organizację transportu dzieci do Polski, ochronę sprzętu narciarskiego czy pomoc specjalisty w razie zdarzenia losowego w mieszkaniu podczas nieobecności ubezpieczonego (np. włamanie czy zalanie).

Zwrot za karnet i wypożyczony sprzęt

– Polisy dla narciarzy i snowboardzistów charakteryzują się tym, że mają zakres świadczeń dostosowany do potrzeb takich sportowców – zaznacza Małgorzata Morańska. – Na przykład zwracają nam koszty zakupu karnetu bądź wypożyczenia sprzętu narciarskiego w sytuacji, gdy ze względu na złe warunki pogodowe stok narciarski będzie zamknięty.
Wyjeżdżając na narty, warto również zadbać o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej na wypadek szkód wyrządzonych osobom bądź mieniu osób trzecich. Bez niego w razie spowodowania wypadku na stoku będziemy musieli pokryć koszty ewentualnych szkód z własnej kieszeni.
Kupując polisę, warto zapoznać się z jej ogólnymi warunkami ubezpieczenia. To one mówią jednoznacznie, kiedy możemy liczyć na pomoc ubezpieczyciela i jakie są wyłączenia.

piątek, 29 stycznia 2016



Tyle kosztuje złamanie nogi na stoku


Nawet ponad 200 tys. zł może kosztować pomoc medyczna po wypadku na nartach. Gdzie jest najdrożej? Za co trzeba zapłacić najwięcej? Mondial Assistance przeanalizował najdroższe interwencje z poprzedniego sezonu narciarskiego.


Połamania nart, nie nóg

Najdroższy przypadek z ubiegłego sezonu miał miejsce we Francji i wiązał się ze złamaniem nogi na stoku. Podczas leczenia okazało się, że uraz jest bardzo skomplikowany i wymaga dłuższego pobytu w szpitalu, za które francuska placówka wystawiła rachunek na blisko 140 tys. zł co stanowiło 65% kosztów.

- To największa kwota z ubiegłego sezonu, ale analizując dane historyczne w poprzednich latach mieliśmy zdarzenia kosztujące znacznie więcej niż 200 tys. zł. Jedną z najdroższych części składowych jest zazwyczaj transport medyczny z wykorzystaniem helikoptera tzw. air ambulansu. W trudno dostępnych górskich rejonach, w sytuacji konieczności unieruchomienia poszkodowanego, kiedy czas odgrywa decydującą rolę taki transport zazwyczaj kosztuje w przeliczeniu 40 - 50 tys. zł - mówi Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.

Bardzo drogi bywa też transport poszkodowanego do Polski. Szczególnie kiedy odległość jest duża, a feralny narciarz musi jechać z usztywnioną, wyprostowaną nogą lub w towarzystwie lekarza czy pielęgniarza.

Po drugiej stronie Sudetów też drogo

Najdroższe kraje to - według danych Mondial Assistance - Niemcy, Austria, Szwajcaria, kraje Skandynawskie. Wiedzą o tym mieszkańcy zachodniej Europy i niemal nie zdarza się, żeby ktoś wychodził na stok bez zabezpieczenia polisą.

Drogo może też być w naszej części Europy. W Polsce od lat trwa dyskusja na temat konieczności wprowadzenia odpłatności za akcje poszukiwawcze w górach, ale do tej pory taka konieczność nie weszła w życie. Inaczej jest po drugiej stronie Tatr - na Słowacji za akcje poszukiwawcze trzeba zapłacić, a na zwrot kosztów z NFZ na bazie karty EKUZ w takim przypadku nie można liczyć. - Czechy i Słowacja są wbrew pozorom dosyć drogie jeśli chodzi o pomoc medyczną dla narciarzy po wypadkach na stoku. W ubiegłym sezonie nasz klient zjeżdżając, uderzył w słup łamiąc kość udową. Leczenie szpitalne, opieka nad dziećmi jaką zapewniliśmy w ramach jego polisy, a także transport medyczny do miejsca zakwaterowania, a potem do placówki oraz transport medyczny do kraju łącznie kosztowały ponad 40 tys. zł - mówi Piotr Ruszowski.
Najdroższe serwisy medyczne związane z wypadkami na nartach z poprzedniego sezonu - rzeczywiste koszty z różnych zdarzeń zgłaszanych do Mondial Assistance:
Francja:
  • Pierwsza pomoc na stoku - 32 tys. zł
  • Leczenie ambulatoryjne po złamaniu nogi na stoku - 5 tys. zł
  • Transport medyczny do miejsca zakwaterowania - 32 tys. zł
  • Transport medyczny do placówki - 5,5 tys. zł
  • Transport medyczny do kraju - 29 tys. zł
  • Ambulans - 7 tys. zł
  • Wizyta lekarska - 4 tys. zł
  • Helikopter - 6 tys. zł
  • Pobyt opiekuna - 1 tys. zł
Austria
  • Leczenie ambulatoryjne - 2,5 tys. zł
  • Transport medyczny do placówki - 43 tys. zł
  • Ambulans - 10,5 tys. zł
  • Hospitalizacja - 73 tys. zł
  • Zakup sprzętu rehabilitacyjnego - 0,5 tys. zł
Włochy:
Proponuję coś dla pracujących w małych firmach lub jednoosobowo.
Tam gdzie nie ma dużych "grupówek "opłaconych przez pracodawcę. Choć i do takich klienci dokupują AXĘ. 5 wariantów do wyboru. Każdy znajdzie coś dla siebie. Sprawdziłam na najbliŻszej osobie jak działa- szybka rehabliltacja po urazie do 3tys. od ręki, bez zapisów i kolejek- oczywiście gdy zakończymy leczenie i jest zgoda lekarza na zabiegi ;)
Dla chętnych podeślę tabelkę w PDF .Będzie wyraźniej.

środa, 27 stycznia 2016

Niedługo ferie zimowe w pomorskim- Nie zapomnij o polisie na wyjazd!

             
 

Narty, kask, gogle…
i polisa!

660x400-1
W okresie ferii zimowych odnotowujemy znaczący wzrost szkód osobowych z ubezpieczeń turystycznych. W styczniu i lutym zgłaszanych jest nawet o 130% szkód więcej niż np. w miesiącach jesiennych. Najczęściej są to wypadki na stokach, ale oprócz kłopotów ze zdrowiem, mogą spotkać nas także inne przykre niespodzianki. Strata bagażu, dokumentów, pieniędzy, zniszczenie sprzętu narciarskiego, czy spowodowanie wypadku, w którym ucierpią inni ludzie i ich sprzęt.
Czy Twoi klienci wiedzą o tym, że skutki takich nieprzyjemnych zdarzeń pokryje odpowiednio dobrana polisa turystyczna? Jeśli jeszcze nie, pora im o tym powiedzieć i zaproponować odpowiednie ubezpieczenie. Pomoże Ci w tym nowy one-pager WARTA_Podróż
Sprawdź, kiedy Twoi klienci mają ferie i dobierz polisę, która zapewni im odpowiednie zabezpieczenie.
terminy_ferii_2016http://90723lp-wa67z9tp7m59.pl/biznes-i-produkty/narty-kask-gogle-i-polisa/

sobota, 23 stycznia 2016

Ceny ubezpieczeń mogą w tym roku wzrosnąć nawet o 30 procent

Ceny ubezpieczeń mogą w tym roku wzrosnąć nawet o 30 procent


Wymagania Komisji Nadzoru Finansowego ws. wzrostu rentowności w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych oraz coraz większe wydatki na likwidację szkód mogą w tym roku skutkować wzrostem cen polis. Odnawiane ubezpieczenia mogą być nawet o 1/3 droższe niż przed rokiem – szacują ubezpieczyciele. Wsparciem zarówno dla klientów, jak i dla towarzystw mogą być płatności ratalne.




– W tej chwili branża ubezpieczeniowa ma przed sobą wiele wyzwań m.in. z powodu regulacji. Komisja Nadzoru Finansowego wymaga od zakładów ubezpieczeń podniesienia rentowności, szczególnie w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Daje też zalecenia odnośnie do wypłacenia odszkodowań i świadczeń – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Cezary Świerszcz, prezes firmy Bacca, dostarczającej ubezpieczycielom systemy ratalnej płatności za polisy majątkowe.

REKLAMA
Jesienią ubiegłego roku KNF wystosowała pismo, w którym stwierdziła, że trwająca na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych wojna cenowa zagraża bezpieczeństwu sektora. Jak podkreśla nadzór, od 2013 roku wyraźnie pogorszyła się rentowność ubezpieczycieli w segmencie polis AC. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że po trzech kwartałach 2015 roku strata techniczna w tym segmencie wyniosła 56 mln zł. W ubezpieczeniach OC strata jest ponaddziesięciokrotnie większa (586 mln zł). KNF wskazuje na konieczność stosowania taryf, które wystarczą na zaspokojenie przyszłych wypłat odszkodowań i świadczeń klientom. Za niedostosowanie do wymogów prawa grozi karami finansowymi, a nawet cofnięciem zezwolenia na wykonywania działalności w poszczególnych grupach ubezpieczeń. Takie stanowisko KNF może się wiązać ze znacznymi podwyżkami cen polis OC i AC.

– Ze względu na konieczność poprawy rentowności ubezpieczeń klienci – w mojej ocenie – odnawiający polisę muszą się spodziewać wzrostu ceny na poziomie 30 proc., a może nawet więcej – ocenia Artur Stępień, zastępca dyrektora Oddziału BTA Insurance Company SE w Polsce, towarzystwa ubezpieczeń, które we współpracy z partnerem generalnym w Polsce RESO Europa Service wprowadziło system ratalny Bacca.

Dlatego coraz większą popularność będą zyskiwać systemy ratalne finansowania składek ubezpieczeń.

– Na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy uzyskaliśmy siedmiokrotny wzrost sprzedaży ubezpieczeń w systemie ratalnym, co może potwierdzać pozytywny odbiór klientów – informuje Artur Stępień. – W mojej ocenie ten system jest przykładem rozwiązania, w którym wszyscy wygrywają.

Po pierwsze, klienci firm ubezpieczeniowych zyskują lepszą ochronę. Mogą sobie pozwolić na ubezpieczenia bardziej dopasowane do sposobu życia lub specyfiki prowadzenia działalności gospodarczej.

– Dzięki niższej, jednorazowej składce klienci częściej decydują się na zakup dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeń np. do obowiązkowego OC komunikacyjnego kupują pakiet autocasco, NNW, assistance, czasami również decydują się na zakup polis majątkowych – zapewnia Cezary Świerszcz. – Dzięki płatnościom ratalnym są w stanie wykupić szerszy zakres potrzebnego ubezpieczenia.

Jak wynika z danych firmy Bacca, dzięki ratom miesięcznym klienci znacznie częściej sięgają po szersze zakresy ochrony oraz dodatkowe produkty ubezpieczeniowe. Agenci aktywnie proponujący płatności miesięcznie odnotowują wyższą sprzedaż produktów dodatkowych. Średnia składka ubezpieczenia komunikacyjnego finansowanego przez Bacca jest ponaddwukrotnie wyższa od średniej rynkowej. Klienci płacący w miesięcznych ratach są skłonni wydać więcej na lepsze ubezpieczenie.

– Po drugie, pośrednik dostaje całość prowizji jednorazowo, a ubezpieczyciel ogranicza przy tym ryzyko należności związanych z nieopłaceniem składki ratalnej – mówi Artur Stępień.

Zgodnie z ofertą Bacca pokrywa należność za wybrane polisy, a klient – indywidualny lub firma – płaci miesięczną ratę dostosowaną do jego możliwości finansowych. Składka może być rozłożona nawet na jedenaście rat.

Dodatkowo wzrosnąć może sprzedać ubezpieczeń dobrowolnych, co również podniesie rentowność firm ubezpieczeniowych.

– Z naszego punktu widzenia ten rok będzie kolejnym rokiem silnego wzrostu, bo rosnące ceny ubezpieczeń faworyzują systemy ratalne – przekonuje Cezary Świerszcz. – Klienci będą korzystali z tego rodzaju płatności, żeby ubezpieczenia nie obciążały ich budżetów.

– Sprzedaż ratalna bardzo intensywnie rozwija się w Polsce, co widzimy w ofertach handlowych np. supermarketów czy sieci sklepów sprzedających urządzenia RTV czy AGD – zauważa Artur Stępień. – W związku z tym również usługi finansowe tego rodzaju mają perspektywę rozwoju.

koszty leczenia za granicą i ubezpieczenia narciarskie .



logo WartaWarta jak na jednego z liderów rynkowych przystało, oferuje szeroką gamę ubezpieczeń podróży zagranicznej. Problem w tym, że klient może się w tych wszystkich pakietach pogubić (3 pakiety po 3 warianty). Nie szukajcie też w OWU wzmianki o wariantach Standard, Komfort i Premium - zostały stworzone tylko dla ułatwienia klientowi wyboru ale nie są faktycznym pakietem przewidzianym w ofercie towarzystwa. Pogubiliście się? No właśnie... Na szczęście jeśli przebrniemy już przez formalności i przejdziemy do wyboru ubezpieczenia będzie już znacznie łatwiej.
Wariant standard Za standard w pakiecie Travel Plus, Warta uważa sumę ubezpieczenia (SU) kosztów leczenia na poziomie 80 000 PLN. NNW niestety to już tylko 5 000 PLN i jest to jedna z najniższych wartości w naszym rankingu. W pakiecie otrzymujemy również assistance gwarantujący doraźną pomoc medyczną, transport poszkodowanego, wcześniejszy powrót do kraju, pomoc prawną czy ratownictwo do 25 000 PLN. Bardzo słabo wypada również kwota OC, bo na poziomie jedynie 20 000 PLN. Czego brakuje w ofercie? Ubezpieczenia bagażu podróżnego, aczkolwiek jest możliwość indywidualnej modyfikacji tej oferty.

Wariant Komfort

Suma ubezpieczenia KL wzrasta do przyzwoitej kwoty 160 000 PLN. NNW niestety dalej na bardzo niskim poziomie (jedynie 10 000 PLN). Wariant assistance jest identyczny jak w przypadku wariantu standard (z takim samym limitem na akcje ratownicze). Mamy za to już ochronę bagażu podróżnego w pakiecie ale jedynie do 1 500 PLN.
dane na temat wariantów

Wariant Premium

Warta proponuje jedną z wyższych kwot sumy ubezpieczenia KL w naszym rankingu (400 000 PLN). Do tego w pakiecie poza standardowym assistance (jak w poprzednich dwóch wariantach), pomoc rozszerzona jest o kierowcę zastępczego, opiekę nad dziećmi, zakwaterowanie na czas rekonwalescencji czy tłumacza.
Kolejną nadprogramową ochroną jest pakiet Ski Plus, który pokrywa koszty karnetu jeśli nie może być on wykorzystany z powodu wypadku lub choroby. Do tego pokrycie kosztów wypożyczanie osprzętu narciarskiego jeśli został zniszczony lub skradziony. Jeśli jest to jeszcze za mało żeby Was przekonać, to co powiecie na 40 PLN za każdy dzień, w którym z powodu złej pogody nie mogliście jeździć na nartach? Tak jest, to wszystko macie w wariancie Premium.

Podsumowanie i opinie

Z powodu niskich SU, rekomendować możemy jedynie wariant Premium ubezpieczenia Warta Travel Plus. Przy pozostałych limity odpowiedzialności naszym zdaniem zostały ustawione zbyt nisko. Do tego, jedynie w wariancie Premium mamy rozszerzony Assistance oraz pakiet Ski Plus. Nie mamy jednak dobrej wiadomości dla osób oszczędnych: ten produkt jest drugi w naszym rankingu w kategorii najdroższej ochrony. Do tego wszystkie usługi powinny być realizowane za pośrednictwem towarzystwa - w OWU znajduje się zapis, który umożliwia obniżenie odszkodowanie do bliżej nieokreślonych kwot, w przypadku działania bez konsultacji z Wartą. Czy wiec warto ubezpieczyć się z Wartą? W tym wypadku chyba jednak trzeba by się dłużej zastanowić.